W części 2 relacji z Ermelo/ Den Bosch 2025 KWPN - najważniejsze jest siodło znajdują się wywiady z osobami ze świata końskiego, którzy albo od lat przyglądają się selekcji holenderskiej księgi, albo uczestniczą i aktywnie ją tworzą, lub po raz pierwszy mają możliwość oglądania takiego przedsięwzięcia.

 

Są to wywiady z: Anną Grabowską (Anawet), Justyną Maciejewską (SK Pępowo) oraz Arie Hamoenem aktywnym sędzią KWPN.

 

Zapraszam serdecznie do czytania Anna Cuber 


 

Rozmowa z Anną Grabowską, założycielką firmy zajmującej się rozrodem koni (inseminacja/ embriotransfer/OPU/ICSI) o nazwie Anawet.
 

Zajmujesz się rozrodem koni i często hodowcy proszą o doradztwo w sprawie doboru. Jesteś przedstawicielem wielu europejskich stacji ogierów jak: van Olst, Klatte, Beerbaum. Starasz się być na bieżąco z wszelkimi nowinkami hodowlanymi. Dlaczego jeździsz do Den Bosch? Co zyskujesz, przyglądając się przeselekcjonowanym już raz ogierom KWPN?

Tak, hodowcy często zwracają się do mnie z prośbą o pomoc w doborze ogiera dla swojej klaczy. Jako że moja współpraca ze stacjami zagranicznymi trwa już ponad 10 lat, znam bardzo dobrze te ogiery i widziałam wiele źrebiąt po reproduktorach,  które są w naszej ofercie. Mam większą świadomość, jakie cechy przekazują potomstwu, a także jak się kojarzą z matkami z rodzimym pochodzeniem.

Wybieram Den Bosch z kilku powodów. Najbardziej pragmatyczny to taki, że przedstawiane są tu ogiery zarówno z linii skokowych, jak i ujeżdżeniowych, a w obu tych dyscyplina księga KWPN odnosi sukcesy. Drugim powodem jest bardzo duża liczba prezentowanych ogierów, co daje, w jednym czasie, przegląd większej populacji ogierów, często są to duże stawki po jednym reproduktorze (zazwyczaj młodym sic!), co daje możliwość oceny cech jakie przekazują potomstwu i ich powtarzalności już z pierwszego rocznika, w którym zostały użyte. Trzecią sprawą jest to, że KWPN jest dosyć liberalną księgą i hodowcy często sięgają po ogiery i sprawdzone linie z Niemiec czy Belgii, tym samym jadąc do Holandii, mogę spojrzeć szerzej na to w jakim kierunku podąża hodowla w Europie. 

 

Co przyciąga Twoją uwagę w holenderskiej selekcji? Co warto przenieść na nasz polski grunt?

Trzeba zaznaczyć przede wszystkim, że daleko nam do takiej liczby ogierów z której można selekcjonować te najlepsze, ale to co uważam za niezwykle ważne i szalenie interesujące, to są zawody (a w przypadku ogierów 4-letnich bardziej pokazy możliwości) rozgrywane dla uznanych ogierów. Bardzo cennym jest móc oglądać ich rozwój i to jak sobie radzą z coraz wyżej stawianymi wymaganiami. Jest to dalsza część selekcji, o którą u nas trudno. 

 

Jakie ogiery w tegorocznym Den Bosch zwróciły Twoją uwagę?

Może nie będę oryginalna, ale muszę powiedzieć, że zdecydowanym moim faworytem był zwycięzca pośród ogierów ujeżdżeniowych ogier So Unique - w bardzo nowoczesnym, lżejszym typie, niezwykle elastyczny i sprężysty, z rewelacyjnymi obszernymi trzema chodami podstawowymi. Bardzo podobał mi się również syn og. Escolar z matki pochodzącej z linii sprawdzonej w sporcie - Weihegold (widziałam już kilku uznanych synów z tej linii) i ten, według mnie, jest jednym z najlepszych. Jednocześnie pomimo tego że sam Escolar jest ogierem mocnym i uważanym za ogiera w starym typie, dał bardzo eleganckiego i nowoczesnego w typie  potomka. 

Jeżeli chodzi o ogiery skokowe to zwróciło moją uwagę potomstwo ogiera Mattias (Comme il Fault x Catoki) oraz Ermitage Kalone (Catoki x Kannan). Jak widać krew  ogiera Catoki jest teraz coraz chętniej wykorzystywana i sprawdza się, dając bardzo skoczne potomstwo, z tzw. dobrą głową. 

Dziękuję za rozmowę


 

Wywiad z Justyną Maciejewską – głównym hodowcą SK Pępowo 
 

Jesteś pierwszy raz w Den Bosch. Czy podoba Ci się taki show jak II i III selekcja ogierów KWPN? 

Tak, to mój pierwszy wyjazd na tę imprezę i jestem pod wrażeniem tego co zobaczyłam. Po pierwsze jest to ogromne przedsięwzięcie na bardzo wysokim poziomie. Byłam pod wrażeniem liczby osób, które były na widowni, młodych i starszych. Widać było, że są to osoby mocno zaangażowane „w oglądanie”, więc nie były to osoby przypadkowe spoza branży. Zdziwiło mnie, że podczas dni ujeżdżeniowych trybuny pękały w szwach, bardziej niż podczas skokowych.

Kolejną rzeczą, na którą zwróciłam uwagę było przygotowanie katalogu i ilość informacji, jaka była w nim zawarta. Dawało to możliwość łatwego dostępu do danych o koniu, który właśnie występował.

Bardzo pozytywne wrażenie robiło przygotowanie prezenterów i obsługa ringu. Wszystko było przeprowadzone bardzo sprawnie i profesjonalnie. Konie oczywiście zrobiły na mnie największe wrażenie, ale tu nie ma się co dziwić, miałyśmy możliwość oglądać już wyselekcjonowane młode ogiery. Mimo że były różne (różnica np. we wzroście nawet o 15 cm!) można było zauważyć kilka ważnych wspólnych cech, za które Komisja je wyróżniła. Bardzo podobały mi się komentarze Komisji, sposób traktowania hodowcy i oceny jego wierzchowca, a przede wszystkim żywiołowe reakcje publiczności dla ogierów, które ewidentnie się podobały.

Po selekcji młodych ogierów bardzo podobały mi się konkursy dla ogierów już licencjonowanych. Dalsza promocja tych ogierów to super pomysł, aby pokazać ich rozwój w kolejnych latach i dać możliwość pokazania ich na żywo szerszej publiczności.

 

Jakie ogiery zwróciły Twoją uwagę i dlaczego?

Oglądając selekcję, starałam się wytypować faworytów czy to ujeżdżeniowych, czy skokowych. Cieszę się że miałam nosa i ogiery które zrobiły na mnie największe wrażenie zostały zaakceptowane, a niektóre z nich otrzymały premię. 

W ogierach skokowych najbardziej zrobili na mnie wrażenie synowie młodego ogiera Mattias (Comme il Fault x Catoki), kapitalne ruchowo i skokowo, bardzo powtarzalne i w podobnym typie. Ich ojciec również był prezentowany i w konkursie 130/135 robił pozytywne wrażenie.

W ogierach ujeżdżeniowych wyróżniłabym potomstwo ogiera Vivino (Vivaldi x Dancer), które cechowało się bardzo, obszernymi, lekkimi chodami. Mimo tej lekkości widać było siłę i ich możliwości. Kolejną grupą ogierów, która mnie zaskoczyła, to potomstwo ogiera Las Vegas (Fordeaux x Wynton) – ogromne (niektóre nawet po 177 cm  wzrostu) urodziwe, elastyczne ogiery ze świetnym ruchem prezentowały świetną zbliżoną do siebie grupę.

Od kilku lat dzięki współpracy z Anawet używam ogierów ze stacji Van Olst Horses, więc szczególną uwagę skupiałam na ogierach właśnie z tej stacji. Bardzo podobały mi się ogiery po Kjento (Negro x Jazz) były bardzo podobne w typie, urodziwe, z bardzo dobrym ruchem oraz oczywiście po wybitnym Glamourdale (Lord Latherdale x Negro), które oprócz urody i długich nóg pokazały świetny ruch w trzech chodach.

Dziękuję za rozmowę 

 

 

Wywiad z Arie Hamoenem, inspektorem KWPN, przez lata przewodniczącym Komisji Oceny ogierów skokowych i ujeżdżeniowych, a także przewodniczącym Komisji Oceny koni gelders w KWPN.
 

Co sądzisz o ogierach skokowych i ujeżdżeniowych, które oglądaliśmy w Den Bosch w tym roku?

W tym roku ogiery skokowe stanowiły dobrą jakościowo grupę, o międzynarodowych rodowodach, z dużą liczbą koni sportowych po żeńskiej stronie rodowodu. Ogiery ujeżdżeniowe stanowiły w Den Bosch większą grupę, były także dobrej jakości, o różnorodnych kombinacjach w rodowodach, w tym kilka z tzw. outcrossem w rodowodzie. Punktem selekcyjnym dla tej grupy był atletyczny ruch, aktywny stęp oraz tendencja „do góry” w kłusie i galopie. Kluczem jest znalezienie równowagi między siłą a atletyzmem!

Bardzo istotnymi elementami selekcji ogierów skokowych KWPN są tzw. atletyczne możliwości (athletic scope) oraz galop, a także model ogiera wpisany w prostokąt (tzw. długie linie). W tym roku w Den Bosch nie było wiele tych ogierów, ale wiem, że w ciągu roku będzie więcej wybranych do hodowli, już nie na podstawie tylko skoków luzem, ale ich wyników pod siodłem. Tak na marginesie uważam, że w przyszłości selekcja ogierów będzie się coraz bardziej opierała na wynikach pod siodłem niż w wolnych skokach. 

 

Które były najlepsze?

Ogiery w obu grupach wybrane do tytułu czempiona były dobrej jakości.

 

W obu grupach użytkowych były ogiery w różnym typie i rozmiarze. Co jest tego przyczyną?

Uniformizacja jest zabójcza w hodowli. Różne konie są wykorzystywane w hodowli i dlatego potrzebujemy różnych ogierów! Potrzebujemy jednych ogierów z możliwościami, innych bardziej atletycznych itd. Różnorodność jest potrzebna, w innym przypadku hodowca nie może dokonać dobrego wyboru. Naszym celem jest koń GP, o dobrej jezdności, zdrowy, o funkcjonalnym eksterierze. Są wszak różni jezdżcy: niskiego wzrostu, wysocy, mało ważący lub ciężsi i dlatego ujednolicenie hodowli nie jest naszym celem. Rynek zawodników pyta o różne konie. Wracając do Den Bosch - nasz cel hodowlany możemy zobaczyć przy wyborze premiowanych ogierów.

 

Jeden z holenderskich hodowców powiedział nam, że w KWPN jest obecnie jeden rodzaj testu – 21 dniowy. Czy system selekcji w KWPN się zmienił? Widzę w tym roku więcej ogierów pod siodłem niż w latach poprzednich.

Tak, test trwa obecnie 21 dni, ale pod warunkiem, że Komisja zobaczy ogiera dwukrotnie pod siodłem, a tylko najlepsze będą kierowane na powyższy test. To jest nowy element selekcji. Także nowością jest fakt, że ogiery urodzone w 2022 mogą przybyć na test w listopadzie 2025 (nie na wiosnę jak bywało wcześniej) lub w lutym 2026. Nowością jest także możliwość testowania ogierów 3,5 lub 4-letnich, a nawet starszych. 

Mówiąc inaczej - ogiery 3 i 4 letnie, po kwalifikacji w Den Bosch, mają możliwość odbycia testu na jesieni lub następnej wiosny, jak już mówiłem test trwa 21 dni. Ogiery starsze, które są bardzo dobre sportowo mogą być także zapraszane na 21 dniowy test pod warunkiem, że rodowód, eksterier, zdjęcie RTG itp. są zaakceptowane. Starsze ogiery to znaczy te, które startują na poziomie Gran Prix.

 

Co jest najważniejszym punktem selekcji KWPN?

Staramy się mocno selekcjonować nasze konie w kierunku zdrowia, jezdności oraz tzw. funkcjonalności eksterieru.

 

Nad czym pracuje obecnie KWPN w przypadku skoków i ujeżdżenia? Co chcecie poprawić w swojej hodowli?

Chcemy poprawić wykorzystanie młodych ogierów, szczególnie w skokach. To jest konieczne chcąc znaleźć kilka nowych, ważnych ogierów hodowlanych (baza danych). Na teraz w mojej opinii zwracamy uwagę na bardzo stare ogiery, nie nosi to nic do postępu genetycznego. 

W hodowli koni ujeżdżeniowych czasem górę biorą emocje, nie mające wiele z rzeczywistością. Zdarza się, że jeden film na Facebooku powoduje, że ogier ma 500 sztuk potomstwa. To jest szalone, zwłaszcza gdy ogier nigdy nie był użytkowany pod siodłem. 

Baza danych, indeksy sportowe oraz informacje o zdrowiu hodowanych koni, to powinno pomagać hodowcom w przyszłości.

Księgi stadne powinny zwrócić większą uwagę na rzetelną edukację hodowców oraz reklamę.


 

Dziękuję za rozmowę
Anna Cuber

fot. Jacquelien van Tartwijk